
ZIELONA PRZYGODA Z IPA-GRYFINO RAJD ROWEROWY SZLAKIEM PAMIĘCI NARODOWEJ
PRZYJEZIERZE – SIEKIERKI – PRZYJEZIERZE
W sobotnie przedpołudnie (24 maja 2025 roku) członkowie i sympatycy Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji IPA, zrzeszeni w Zachodniopomorskiej Grupie Wojewódzkiej spotkali się w Przyjezierzu gm. Moryń, skąd o godzinie 10.30 wyruszyli w trasę w kierunku Siekierek (udział wzięło 14 osób). Trasa rajdu przebiegała malowniczą ścieżką rowerową R-20 w kierunku Siekierek biegnącą nieczynnym nasypem kolejowym, wokół Cedyńskiego Parku Krajobrazowego oraz Szlakiem Pamięci Narodowej forsowania Odry upamiętniającym walki i wydarzenia związane z forsowaniem Odry przez 1. Armię Wojska Polskiego w 1945 roku. Po drodze było okazja nie tylko do podziwiania przepięknych zakątków Cedyńskiego Parku Krajobrazowego, ale także poczuć smak pięknej historii Polski.

Most pełen emocji – wyjątkowe chwile uczestników rajdu rowerowego w Siekierkach
Jedną z atrakcji rajdu byłą wizyta ma moście w Siekierkach. Chwile spędzone na moście podczas naszego rajdu rowerowego na długo pozostaną w pamięci uczestników. Wjeżdżając na ten niezwykły, historyczny obiekt, wielu z nas odczuło coś więcej niż tylko satysfakcję z pokonanych kilometrów. Most zawieszony nad Odrą okazał się nie tylko punktem widokowym, ale też symbolicznym miejscem refleksji, jedności i wzruszenia. Kolejną atrakcją podczas rajdu była możliwość zobaczenia jednego z najsłynniejszych zabytków II wojny światowej w tym rejonie czyli czołgu IS-2 stanowiącego pomnik upamiętniający forsowanie Odry. Czołg ustawiony jako pomnik to radziecki czołg ciężki (Josef Stalin) IS-2, należący do polskiego 4. Samodzielnego Pułku Czołgów, który w okresie od lipca 1944 roku do maja 1945 roku przebył szlak bojowy liczący w sumie prawie 1300 km.

Cisza, która mówi więcej – cmentarz wojenny w Siekierkach
W cieniu drzew, nieopodal wijącej się Odry, znajduje się miejsce, które skłania do zadumy – Cmentarz Wojenny Żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego w Siekierkach. Podczas naszego rajdu rowerowego zatrzymaliśmy się tam na chwilę, ale dla wielu z nas była to chwila głęboka, symboliczna, pełna emocji. Rzędy białych krzyży, równych i spokojnych, rozciągające się pośród zieleni, wywarły ogromne wrażenie. Nikt nie przechodził obojętnie. Młodsi uczestnicy szeptem pytali o to, kim byli ci, którzy tam spoczywają. Starsi – często ze wzruszeniem w oczach – opowiadali o historii, o ostatnich dniach wojny, o młodych ludziach, którzy oddali życie za wolność, zaledwie kilka kroków od końca działań wojennych. To miejsce jest jak niemy świadek ogromnej ceny, jaką zapłacili nasi rodacy. Wśród uczestników rajdu panowała cisza – nie narzucona, lecz naturalna, wynikająca z szacunku. Wielu zapaliło znicz, inni po prostu uklękli na moment w zadumie. W tamtej chwili przestało liczyć się zmęczenie, dystans, sport – byliśmy po prostu ludźmi oddającymi hołd tym, którzy już nie wrócili.

Powrót do Przyjezierza i ogniskowe rozmowy
Po przejechaniu 40 kilometrów wróciliśmy do Przyjezierza, gdzie – dzięki gościnności Gminnego Stowarzyszenia Turystycznego TUR-MOR – na działce rekreacyjno-sportowej nr 109 odbyła się kolejna część naszego spotkania. Był to czas na odpoczynek, wspólne rozmowy i dzielenie się wrażeniami z rajdu przy ognisku i pieczonych kiełbaskach.

Strzelecka rywalizacja z LOK
Zwieńczeniem wydarzenia była dodatkowa atrakcja przygotowana przez moryński oddział Ligi Obrony Kraju – zawody strzeleckie z wiatrówek. Cieszyły się one dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodszej części uczestników, którzy z dużym zaangażowaniem rywalizowali o jak najlepsze wyniki.

Goście z daleka
W tegorocznym rajdzie, oprócz członków IPA Gryfino i zaprzyjaźnionego Regionu IPA Dębno uczestniczyli również członkowie IPA z Białogardu, Płot i Wałcza – dla wielu z nich był to pierwszy w życiu pobyt w tej części naszego regionu, który z pewnością na długo zapadnie im w pamięć.

Serdeczne podziękowania kieruję do Adama Nowińskiego – przedstawiciela TUR-MOR z siedzibą w Przyjezierzu – za udostępnienie terenu oraz ogromną, nieocenioną pomoc w organizacji rajdu i zapewnieniu dodatkowych atrakcji oraz niespodzianek. Dziękuję także kol. Jarosławowi Przybyłowi – sołtysowi Przyjezierza i członkowi IPA Dębno – za wsparcie i sprawne przeprowadzenie wydarzenia, a także Jerzemu Domaradzkiemu z LOK, który wraz ze wspomnianym już Adamem Nowińskim przygotował strzelnicę i czuwał nad przebiegiem zawodów strzeleckich. Nie sposób nie wspomnieć o kolegach z prezydium IPA Gryfino, tj. Wojciechu Sobolewskim, który był jednym z pomysłodawców rajdu i pełnił rolę pilota podczas całej trasy, oraz o Piotrze Błochu, którego inicjatywa i zaangażowanie odegrały istotną rolę w przygotowaniach. Do zobaczenia za rok! Kto nie był – niech żałuje! A kto żałuje – będzie miał szansę przeżyć podobne emocje już za rok, podczas kolejnego rajdu.
Do zobaczenia na trasie!
Servo Per Amikeco !!!
Tekst : kol. Grzegorz Klimek – Przewodniczący Regionu IPA w Gryfinie
Autorzy zdjęć – uczestnicy wydarzenia
